psychoterapia czy farmakoterapia? A może jedno i drugie?

Większość psychicznych reakcji na stres to zdecydowanie przykre doznania. Próbujemy uniknąć stresujących sytuacji, niestety, nie możemy uciec przed własnym organizmem, który prędzej czy później stres odreaguje. Dlatego warto nauczyć się relaksacji.

#31 2012-08-23 00:09:08

do czorna

Gość

Re: biegunka z nerwów

czorna napisał:

hej, ja mam to samo??? pomozcie do jakiego lekarza z tym sie udac? chce bardzo zajsc w ciaze ale nie wyobrazam sobie co miesiecznych czy co 2 tygodniowych wizyt u gina bo tam najbardziej mnie to dopada podczas badania nie moge usiedziec!!! pomozcie!!! chce miec dziecko a boje sie ze przez to nie bede mogla miec ;;;((((

Czorna, mam ten sam problem. Wraca co pare lat na pare lat, miesiecy....
Tez mialam powazne obawy przed zajsciem w ciaze, ale kiedy juz spodziewalam sie dzidziusia, wszystko 'magicznie' ucichlo, problem minal. Tak jak pisze Dori. Moze to jest to cos w naszej psychice, co zmienia nastawienie, pozwala sie wyciszyc i skupic na tym, co naprawde wazne?
Niestety, problemy wrocily kiedy wrocilam do pracy po macierzynskim i nasilaja sie z miesiaca na miesiac Szkoda ze na forum nie wypowiedzial sie jeszcze ktos, komu sie UDALO WYGRAC z tym koszmarem....

#32 2012-08-27 10:34:47

daw

Gość

Re: biegunka z nerwów

A ja mam taka propozycję. Może byśmy zrobili jakiegoś małego "spota" np. w Krakowie czy Warszawie w gronie osób z tym dośc uciążliwym problemem. Pogada się, poopowiadamy sobie historyjki na ten temat, w grupie raźniej się zrobi a i może coś wymyślimy. Co wy na to?

#33 2012-09-29 19:00:35

cookie

Gość

Re: biegunka z nerwów

i wszyscy przed wyjsciem na spota bedziecie siedziec w toaletach   smieje sie ale mam ten sam problem - pozdrawiam

#34 2012-10-09 22:05:20

lenka20

Gość

Re: biegunka z nerwów

Ja mam to samo Byłam u lekarza rodzinnego, stwierdził, że to agorafobia, ale jakoś przestało mi to do wszystkiego pasować i wpisałam w  wyszukiwarce: "strach przed brakiem toalety" no i nalazłam się tu Teraz wiem co mi jest, ale niestety nikt tu jeszcze nie napisał jak to wyleczyć. U mnie zaczęło się to jakieś ponad pół roku temu, od zwykłego zdarzenia: musiałam do toalety, ale nigdzie nie mogłam żadnej znaleźć, wszystkie puby, restauracje były jeszcze pozamykane. Koszmar! I od tamtej pory już zawsze boję się jechać gdziekolwiek, bo boję się, że nie będzie żadnej toalety, a o dłuższych podróżach samochodem nie chce nawet myśleć Nikomu tego nie życzę. Człowiek walczy sam ze sobą, nie może w pełni cieszyć się życiem

#35 2012-10-18 08:05:20

SeTa

Gość

Re: biegunka z nerwów

Miałem ten sam problem. Jest to bardzo uciążliwe i nie rzadko upokarzające. Na powstrzymanie pomaga gorzka czekolada, wystarczy kostka lub dwie do tego można stosować jakiekolwiek ziołowe tabletki uspakajające.
Ja sobie z tym poradziłem ale to nie jest łatwe, trzeba przed wyjściem z domu nie skupiać sie tylko na tym czy chce do toalety czy nie, kompletnie o tym nie myśleć, skupić sie na innych rzeczach po to żeby nie myśleć o żołądkowych sprawach. Problem leży w psychice, wystarczy o tym nie myśleć mi to pomogło.
Najważniejsze to właśnie jest to żeby sie cały czas skupiać na innych rzeczach po to żeby nie myśleć o biegunce.
Mi też pomaga, wam z pewnością też pomoże, w sytuacji kiedy już się jest w miejscu bez dostępu do toalety i sie "zachciało" to trzeba wywoływać bekanie może to i jest śmieszne ale mi pomaga.
Mam nadzieję , że komuś pomogłem tym co napisałem i życzę powodzenia w walce z tą przykrą dolegliwością.

#36 2012-10-18 12:31:51

Alllsandra

Gość

Re: biegunka z nerwów

przykro przyznać ale mam to samo i nie życzę tego najgorszemu wrogowi bo to zabija człowieka i jego całe życie,nie może wychodzic ze znajomymi,nie może pracować nie może nawet wyjsc z domu tylko pytanie jak sobie pomóc?

#37 2012-12-06 11:24:45

Moonia

Gość

Re: biegunka z nerwów

Witam wszystkich!!!
Dobrze wiedzieć, że nie jest się jedyną osobą z takim problemem. Ja bardzo się tego wstydzę, bo wydaje mi się to nienormalne. Głupio mi pogadać z kimś bliskim, a na gastroskopię też nie pójdę, bo mam kolejną fobię związaną z wymiotowaniem. Skończyłam już studia i szukam pracy ale poję się, że jak już ją znajdę to jej nie utrzymam;/ Największy strach włącza się gdy jadę autobusem:( Przed wyjściem też staram się nic nie jeść. Pomóżcie bo niedługo zwariuje!!:?

#38 2012-12-09 14:20:57

Angel

Moderator

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

Woow widzę,  że sporo nas a byłam święcie przekonana że jestem jedyną osobą zmagającą się z tym problemem ,wydawało mi się tak przez to że ogółem jest to głupie - obawa  że nie znajdzie się toalety;p kurcze wszyscy których znam potrafią wstrzymywać swoje potrzeby nawet pół dnia a Ja jak tylko poczuje że mnie "ciśnie" muszę do toalety a na samą myśl że nie ma jej w pobliżu chce mi się jeszcze bardziej:/ a w zasadzie do toalety chce mi się za każdym razem jak mam wyjść gdziekolwiek przez co mam problem idąc nawet do najbliższego sklepu spożywczego który jest 200 metrów od domu!! Jedyny plus z tego to fakt że schudłam chyba z 9kg bo potrafiłam chodzić do toalety nawet około 10 razy podkreślając że za każdym razem się wypróżniałam! A po za faktem schudnięcia wyniszczyło mi to organizm : nadżerki na żołądku , zapalenie jelit, utrata miesiączki co za tym posżło torbiele na jajnikach,kompletny brak witamin, wypadanie włosów, łamiące paznokcie, problemy z cerą i tak mogłabym wymieniać w nieskończoność po prostu powoli zamieniałam się we wrak człowieka! Odwiedziłam multum lekarzy od rodzinnego po gastrologów, psychologów i psychiatrów, w końcu psychiatra przepisał mi psychotropy po których przeszło na czas ich brania i około półtorej roku po "kuracji" miałam spokój znaczy gdzieś podświadomie był ten problem ale radziłam sobie z nim bardzo dobrze, ale niestety  około 2 miesięcy temu wszystko nawróciło(( Mam wielkie ambicje chciała bym dużo rzeczy zrobić ,uwielbiam towarzystwo zabawe, chciałabym skończyć studia, mieć dobrą prace ale na tą chwile ta moja "zmora" przekreśla moje wszystkie cele i plany, boje się zacząc cokolwiek wstydzę się tego przez co unikam nawet znajomych...nie chce żeby znów wróciły te czasy gdy przed wyjściem z domu brałam 3 laremidy i 2 estazolamy(silne tabletki uspakajające-chyba nawet psychotropowe) z czego w końcu czasem traciłam przytomność . Mam 22lata z tym problemem zmagam się od 4-5lat. Raz było gorzej raz lepiej czasem tragicznie. Ktoś tu pisał że trzeba starać się o tym nie myśleć,- ale to nie takie proste u mnie wystarczy że przejdzie mi to przez myśl i już jest  makabra wychodzą mi poty, robię się blada serce bije jak oszalałe!! Chce znów isc do psychiatry po leki ale nawet cięzko mi sie u mnie do niego dostac brak terminów nawet prywatnie sa dosc odległe co gorsza koszta  to około 100 zł wizyta jak nie ma się pracy to jest to duzy wydatek i do tego leki co robić nie wiem brak mi juz pomysłów diety, ziółka ,ćwiczenia aerobowe czy oddechowe,psycholog gastrolog, wszystko przerabiałam nie wiem co robić!!

Offline

#39 2013-01-14 18:29:45

snowflake

Gość

Re: biegunka z nerwów

Czytam Wasze posty i chcę mi się płakać. Jelito drażliwe mnie wykańcza, odbiera mi całą energię, boję wychodzić się z domu, są dni kiedy boję się jeść. Moje życie towarzyskie praktycznie przestało istnieć. Popadam w coraz głębszą depresję. Myślę często o tym, że jak wyjdę z domu i będę w towarzystwie innych osób, dopadnie mnie ból brzucha i będę musiał szybko skorzystać z toalety. Jest to bardzo stresujące, wstydzę się takich sytuacji, często odmawiam wyjścia gdziekolwiek. Niedługo wyjeżdżam za granicę i nie wyobrażam sobie tego zupełnie, dzielenia mieszkania z innymi ludźmi, chodzenia do pracy. Strasznie mnie to wszystko dołuje, chodzę roztrzęsiony. Ktoś kto tego nie doświadczył nie zrozumie jaki to ból - przede wszystkim niewyobrażalna psychiczna męczarnia każdego dnia.

#40 2013-01-15 03:52:04

alister3

Gość

Re: biegunka z nerwów

mam oczywiscie dokładnie to samo co wszyscy w tym watku i takie objawy, lek przed wyjsciem gdziekolwiek. Mi pomaga picie melisy i siemię lniane pite przed wyjsciem. wczesniej jechalem na stoperanie ale nie da sie tak dlugo, od jakiegos roku biore tez tribux - on czasami pomaga. Wazne jest tez oddychanie jak czujecie ze sytuacja staje sie stresowa, musicie skupic sie na oddechu , liczyć je, brać głębokie oddechy. zając się czymś np liczyc kroki. takie sa moje pomysly, moze komus pomoze. trzymam kciuki.

#41 2013-01-23 10:47:50

Clooska

Gość

Re: biegunka z nerwów

Witam wszystkich serdecznie, mam 32 lata, cierpię na powyższe już 9 lat, z drobnymi przerwami. Masakra. Jest ktoś może z okolicy Chorzowa? Chętnie pogadałabym z kimś kto ma podobnie nad własnymi sposobami... Moje gg 1479582 Pozdrawiam wszystkich :-)


@@@@@@@@@@@@@

Jak pokonać stres?
--------------------
Bierz witaminę C lub wyciąg z pestek grejpfruta. Wspomogą układ odpornościowy.
Ćwicz głębokie oddechy przynajmniej dziesięć minut dziennie. Usiądź wygodnie, z dala od hałasu i staraj się oddychać brzuchem, tak by pracowała przepona. To pozwoli Twojemu organizmowi powrócić choć na chwilę do stanu równowagi.
Nie bagatelizuj sygnałów ostrzegawczych wysyłanych przez Twoje ciało. Objawem przeciążenia stresem może być pojawienie się opryszczki wargowej i innych infekcji.

W Twojej diecie nie może zabraknąć oliwy z oliwek. Zawiera ona dużo przeciwutleniaczy zapobiegających miażdżycy. Unikaj jedzenia tłustych potraw i niezdrowych przekąsek, np. chipsów, które zwiększają ilość "złego" cholesterolu we krwi.
Regularnie ćwicz. Możesz pływać, biegać, jeździć na rowerze. Ruch zwiększy wydolność mięśnia sercowego i poprawi kondycję układu krwionośnego.

http://logos.dt.pl/obrazki/nerwica.jpg


Chcesz więcej?
Zapraszamy do naszych forów dyskusyjnych:

www.nerwica.fora.pl
www.fobia.fora.pl
www.psychoterapia.fora.pl
www.psychoterapia.pun.pl
www.sukces.fora.pl
www.nerwica.pun.pl
www.psychologia.fora.pl
www.pitak.fora.pl
www.muzykoterapia.fora.pl
www.glikemia.fora.pl
www.senior.pun.pl
www.emerytka.fora.pl
www.logopeda.fora.pl


http://logos.pomorze.pl/obrazki/niebo.jpg
.

#42 2013-01-23 22:15:12

Angel

Moderator

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

Zgadzam się to jest straszny wysiłek psychiczny;/ Ciągłe kombinowanie,przejmowanie się i walka ze sobą w sumie za każdym razem jak ma się wyjść z domu. Szczerze to nawet juz leki przestają mi pomagać nawet po 2-3 laremidach jeszcze chodze do toalety bo moje nerwy są silniejsze od leków Zapisałam się na psychoterapię miałam puki co 6 spotkań, ich największym minusem jest to że jest to spory wydatek finansowy po na NFZ nie mogłam nigdzie znaleźć,no ale czego się nie robi:/ Piszcie jak najwięcej co Wam pomaga po czym Wam lepiej pomóżmy sobie choć w małym stopniu sam to że wiemy ze nie tkwimy w tym sami powinno nas pocieszyć- bardzo ucieszyło mnie to że zobaczyłam nowe wpisy juz się obawiałam że wątek się zakończy:/

Offline

#43 2013-01-23 22:17:10

Angel

Moderator

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

I sorry za wszelkie błędy w wypowiedzi,ale już zmęczenie mnie dopada.

Offline

#44 2013-01-23 22:26:13

Angel

Moderator

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

snowflake napisał:

Czytam Wasze posty i chcę mi się płakać. Jelito drażliwe mnie wykańcza, odbiera mi całą energię, boję wychodzić się z domu, są dni kiedy boję się jeść. Moje życie towarzyskie praktycznie przestało istnieć. Popadam w coraz głębszą depresję. Myślę często o tym, że jak wyjdę z domu i będę w towarzystwie innych osób, dopadnie mnie ból brzucha i będę musiał szybko skorzystać z toalety. Jest to bardzo stresujące, wstydzę się takich sytuacji, często odmawiam wyjścia gdziekolwiek. Niedługo wyjeżdżam za granicę i nie wyobrażam sobie tego zupełnie, dzielenia mieszkania z innymi ludźmi, chodzenia do pracy. Strasznie mnie to wszystko dołuje, chodzę roztrzęsiony. Ktoś kto tego nie doświadczył nie zrozumie jaki to ból - przede wszystkim niewyobrażalna psychiczna męczarnia każdego dnia.

A i apropo Twojego wyjazdu ja byłam nie dawno też w pracy za granicą i co mnie zaskoczyło to fakt, że na czas wyjazdu było ze mną lepiej. NIe dość że pocieszałam sie faktem,że jeśli będzie coś nie tak to nikt mnie tam nie zna więc nie bałam się  opini innych na to co mi dolega,że toaleta to miejsce w którym najczęściej przebywałam no i trzeba przyznać,że miałam zajęcie coś nowego nowe miejsce itp.więc w niektórych momentach sytuacja zmuszała ż do myslenia o czymś innym niż skupianie się na lęku.Minus ten że razem z powrotem do domu wszystko wróciło,może to też przez brak pracy,szkoła się skończyła nie wiem....;/ Życzę Ci żeby wyjazd wyszedł Ci na dobre ) Najgorzej się przełamać...

Offline

#45 2013-01-24 09:16:14

 Clooska

Bywalec

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

Ja się właśnie zastanawiam nad hipnoterapią. Znalazłam w Gliwicach gabinet, który zajmuje się między innymi zespołem jelita drażliwego i podświadomą eliminację stresu z nim związanego, ale wizyta  150 zł za seans i nie wiadomo czy wystarczy 1 półtoragodzinna sesja czy trzeba będzie więcej, ale chyba się skuszę, ale  ze względu na wydatek w przyszłym lub następnym miesiącu. Teraz narazie  mam skierowanie na kolonoskopię w celu wykluczenia innych schorzeń, co w moim przypadku jest raczej czystą formalnością, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że problem siedzi w mojej głowie. A życie z tym możę naprawdę być przykre, zwłaszcza jak się ma dwójkę małych dzieci i obowiązki. Jakiekolwiek wyjście - na spacer, czy odprowadzanie i przyprowadzanie z przedszkola na wdechu czasem z siódmymi potami na czole, nie wspominając o zakupach w markecie... ehhh. Fajnie, że jest to forum. Wprawdzie jeśli inni mają takie same problemu jak my, nasze przez to nie znikają, to jakoś tak raźniej wiedząc że nie jestem sama z tym zwichrowaniem . Pozdrawiam Was ciepło.

Offline

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Brak ochrony Triki ochrony liczb