psychoterapia czy farmakoterapia? A może jedno i drugie?

Większość psychicznych reakcji na stres to zdecydowanie przykre doznania. Próbujemy uniknąć stresujących sytuacji, niestety, nie możemy uciec przed własnym organizmem, który prędzej czy później stres odreaguje. Dlatego warto nauczyć się relaksacji.

#76 2013-04-10 16:44:47

Angel

Moderator

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

Ale ja właśnie też już nie biore tak często laremiu od stycznia do dziś wziełam z 3-4 więc to chyba nie dużo , ale chyba moje nerwy są silniejsze,albo nie tylko to jest tego przyczyną ,że tak często z tej toalety korzystam ;/ kto to wie...ehh . Psycholog poleciła mi terapię grupową , ponoć daje spore rezultaty,ale puki co mam mam inne zajęcie więc nie mam czasu , a u nas ta terapia jest codzien od rana do 13.00 przez 3 miesiące. Może ktoś z  Was chodził na coś takiego??

Offline

#77 2013-04-10 22:52:37

ona

Bywalec

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

Clooska mam zupełnie tak samo, jak mam wyjść z domu to od godziny przeżywam i ciągle o tym myślę kiedy nastąpi ten moment że będę musiała wyjść z domu, problem jest z samym opuszczeniem domu a co dopiero z dojściem na przystanek, nie mówiąc już o jeździe autobusem, gdy drzwi od autobusu się zamykają robi mi się gorąco i mnie skręca w brzuchu a w dodatku jak autobus stoi w korku albo na czerwonym świetle to mam milion złych myśli co się może zdarzyć w danej chwili bądź za chwilę i objawy się nasilają ciężko jest z tym funkcjonować nie można się skupić na normalnych czynnościach. Często jak jakę autobusem zastanawiam się ile jeszcze osób jadących ze mną tak ma, może ktoś ma taki sam problem... ale i tak zazwyczaj dochodzę do wniosku że to tylko ja jestem taka "nienormalna"  bo inaczej nie potrafię tego określić Mam również tak że jak się wybieram w miejsce w którym jeszcze nigdy nie byłam przeżywam to wszystko 10 razy bardziej bo nie wiem gdzie jest toaleta ;/ a to jest straszne ;/ i pierwsza rzeczą jak uda mi się dotrzeć w określone miejsce to pytam kogoś o najbliższą toaletę;/ z tym że sama myśl o tym gdzie jest toaleta mi nie poprawia samopoczucia bo wtedy boje się ośmieszenia przed ludźmi ;/ to głupie ;// i straszne;/ mam tego dość

Offline

#78 2013-04-11 08:11:56

 Clooska

Bywalec

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

Heh Ona - znam to, zawsze jak jadę w nowe miejsce pierwsze pytanie - a jest kibelek? Przerażają mnie zwłaszcza wszelkie uroczystości - śluby, chrzciny, itd. jak np trzeba wystać godzinę lub dwie w kościele, ogólnie przestałam z tego powodu chodzić tam. Autobusem nie jechałam już parę lat - na szczęście mam prawko i samochód, ale jak stoję w korku - to od razu dramat, że tapicerka będzie do wymiany. I w ogóle jak jadę gdzieś sama lub z dziećmi to jeszcze spoko, ale jak mam już jechać z kimś - czy jako pasażer czy jako kierowca to juz mi gorąco, bo co ktoś sobie pomyśli jak co chwilę będę gdzieś stawać - jeju jakie to głupie. Najgorsze jest to - i tu Was nie pocieszę - że niestety objawy się z wiekiem nasilaja, tzn. kiedys potrafiłam o tym zapomnieć, czy jak zjadłam laremid to w miarę się uspokoić, a teraz nawet to mi nie pomaga i nie ma przerwy od myślenia o tym - cz mam dziecko do szkoły zaprowadzić, czy pójść do sklepu... Istna fobia! Cierpię na to już 8 lat, ale tak jak teraz jeszcze nie miałam. W międzyczasie wzięłam ślub (ale jak sobie wspomnę ten dzień... jeszcze w kiecce ślubnej do ziemi potrafiłam przed wyjściem z 10 razy siadać na kibelek i oczywiście pół paczki laremidów, no bo kościół pełen ludzi, a Ty godzinę musisz stać w centralnym miejscu... na oczach wszystkich, juz widziałam jak składam przysięgę a tu nagle mi się zachce, ale jakos się udało przetrwac... ) urodziłam dwójkę dzieci, więc się cieszę, że mam namiastkę normalnego życia... ale nie wiem jak to długo wytrzymam. Mąż nie wiem czy mnie rozumie, ale raczej nie dokucza z tego powodu i raczej się śmieje z tego, albo próbuje rozładować sytuację. Z rodziną ogólnie luz, mówię , że mam problemy z jelitami i muszę co chwilę czasem latać, więc oni mnie nie stresują, raczej tylko obcy ludzie, czy znajomi, którymi przecież wcale nie powinnam się przejmować, bo nie są najważniejsi - paranoja. Najgorsze, że wydaje mi się, że na to nigdy nie znajdzie się lekarstwo, bo chyba nikt nie traktuje tej choroby poważnie i się nią nie przejmuje. ehhh szkoda gadać.

Offline

#79 2013-04-18 18:26:41

duks.pl

Gość

Re: biegunka z nerwów

Ja niestety jestem bardzo zestresowany. A najczęściej mój stres przejawia się w publicznych miejscach, wystąpieniach czy nawet przy spotkaniach rodzinnych. Mój brzuch potrafi mi wtedy przypomnieć o sobie i mam żołądkowe dolegliwości. Pozdrawiam wszystkich walczących ze stresem.

#80 2013-04-20 22:15:03

Angel

Moderator

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

NO ja właśnie poleciałam na głęboką wodę wyjechałam za granice z narzeczonym w nie znane nam miejsce ,szukać pracy ...puki co tragedia nie mówiąc o samej podrózy 12 godzin jazdy...coś strasznego!! w poniedziałek mam iść do pracy nawet dokladnie nie wiem przy czym język ledwo znam, i ta myśl a co jeśli nie będzie toalety,jesli kogoś spytam o pomoc czy droge i nie zrozumię!!?? w tym momenie nawet siedząc w mieszkaniu mam rewolucje w brzuchu i to pewnie z nerwów , streuje mnie ten fakt, zastanawiam się co ja sobie myślałam, ze wyjade w nieznane i mi przejdzie?? Na tą chwilę sobie nie radze z tym... co ja zrobiłam:(( Czemu ja czemu mam to cholerstwo, życie bez tego było by o wiele łatwiejsze , a tak przez to mam tylko pod gorkę:(( Biorę od 3tyg leki na uspokojenie i nic...

Offline

#81 2013-04-21 18:59:51

zdeprsjowana

Gość

Re: biegunka z nerwów

Witam. Mam dokładnie taki sam problem jak Wy. nawet nie wiem kiedy to się zaczęło, ale zatruwa mi życie. zamknęłam się w domu, rzuciłam szkołę, mam problemy ze zdaniem prawka bo tak się stresuje. jest coraz gorzej. Boje się jeździć autobusem.
Mam zamiar zrobić sobie oczyszczanie energetyczne u bioenergoterapeutki, a jeżeli to nie pomoże to idę się zahipnotyzować, nie ma bata! Nie dam się tej 'chorobie' i mam nadzieje,że Wy też się nie dacie. pozdrawiam

#82 2013-04-26 19:37:12

eM

Gość

Re: biegunka z nerwów

czytam wasze wypowiedzi i nie dowierzam,myślałam że to ja jestem jakaś "inna" ale widzę że nie jestem sama.U mnie co dzień to samo,wstaje rano- biegunka,w drodze na busa - "skręca mnie,może by tak cofnąć się do domu?",w busie - stanie na światłach,coś strasznego,ból brzucha i "ciśnie",a jak nie ma już gdzie usiąść to już w ogóle kosmos,pocenie,szybsze bicie serca,ma się ochotę wyskoczyć przez okno i uciekać w poszukiwaniu toalety. a jak już dotrę do pracy jest ok,powrót do domu też trochę mnie skręca w busie,przyjdę do domu i wszystko wraca do normy.Nie paliłam dłuższy czas i ostatnio zaczęłam,nie jem śniadań i kolacji,jest mi trochę lżej szczerze mówiąc...ale jak pomyślę o zbliżającej się maturze to już mi słabo na samą myśl.nie wiem jak wejdę na salę i jak wysiedzę te 170 minut,zastanawiam się nad tym czy w ogóle podchodzić też nie spotykam się ze znajomymi,a jak już to bardzo rzadko,bezpiecznie i komfortowo czuję się tylko i wyłącznie w okolicy toalety.Pozdrawiam wszystkich cierpiących na tę uciążliwą przypadłość,każdy z nas chce robić tak wiele...lecz nie może

#83 2013-04-27 10:24:42

zdepresjowana

Gość

Re: biegunka z nerwów

eM napisał:

czytam wasze wypowiedzi i nie dowierzam,myślałam że to ja jestem jakaś "inna" ale widzę że nie jestem sama.U mnie co dzień to samo,wstaje rano- biegunka,w drodze na busa - "skręca mnie,może by tak cofnąć się do domu?",w busie - stanie na światłach,coś strasznego,ból brzucha i "ciśnie",a jak nie ma już gdzie usiąść to już w ogóle kosmos,pocenie,szybsze bicie serca,ma się ochotę wyskoczyć przez okno i uciekać w poszukiwaniu toalety. a jak już dotrę do pracy jest ok,powrót do domu też trochę mnie skręca w busie,przyjdę do domu i wszystko wraca do normy.Nie paliłam dłuższy czas i ostatnio zaczęłam,nie jem śniadań i kolacji,jest mi trochę lżej szczerze mówiąc...ale jak pomyślę o zbliżającej się maturze to już mi słabo na samą myśl.nie wiem jak wejdę na salę i jak wysiedzę te 170 minut,zastanawiam się nad tym czy w ogóle podchodzić też nie spotykam się ze znajomymi,a jak już to bardzo rzadko,bezpiecznie i komfortowo czuję się tylko i wyłącznie w okolicy toalety.Pozdrawiam wszystkich cierpiących na tę uciążliwą przypadłość,każdy z nas chce robić tak wiele...lecz nie może

Niesamowite. jakbym czytała o sobie. wyobraź sobie,że też mam maturę i strasznie się boję. mam latać non stop do kibla? można w ogóle w trakcie?
boje sie że się tak zestresuje, że nie dojadę tam i w ogóle nie podejde.  Koszmar! żyć się odechciewa..

#84 2013-04-27 12:16:26

Angel

Moderator

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

Ja na mature załatwiłam sobie zaświadczenie od lekarza , podałam komisji i mogłam wychodzić do toalety, ale świadomość że mają to moje zaświadczenie i nie będzie problemu z toaletą uspokoiła mnie na tyle że nie miałam potrzeby korzystania z niej. Bo bez zaświadczenia wychodzenie w trakcie egzaminu do toalety jest zabronione, więc normalnie bym nie wyrobiła:((

Offline

#85 2013-04-27 12:19:44

Angel

Moderator

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

TRENING AUTOGENNY wg SCHULTZA

Ponad pół wieku temu Johannes Heinrich Schultz (1884-1970) wprowadził trening autogenny do terapii (od greckiego auto "sam", genesis "powstanie"). Uczony ten był z wykształcenia dermatologiem i dopiero później zainteresował się neurologią i psychoterapią. J. H. Schultz niezmordowanie pracował aż do śmierci. Mimo że od dzieciństwa był słabego zdrowia, dożył 86 lat, niczym żywy dowód skuteczności opracowanej przez siebie metody.

Schultz doszedł do treningu autogennego przez hipnozę. Pracując we wrocławskim Instytucie Hipnozy zauważył, że hipnotyzowani stale przeżywali dwa typowe stany: ciężar i ciepło w różnych częściach ciała, co interpretował jako początek "przełączenia" w wegetatywnym systemie nerwowym. Z wcześniejszych prac swoich kolegów Schultz wiedział, że takie przełączenie może być spowodowane przez samego pacjenta. Dało mu to podstawy do opracowania metody treningu autogennego (TA).  W 1932 r. wydał książkę tłumaczoną na wiele języków pod tytułem "Trening autogenny - samoodprężenie przez koncentrację". Praca ta spotkała się z dużym zainteresowaniem opinii publicznej.

Opr. mgr Władysław Pitak - muzykoterapeuta
wg  książki G.Leibolda:"Hipnoza i autosugestia"


http://logos.dt.pl/Schultz-Maltz3.jpg

Kontakt:

biuro@logos.dt.pl
tel. +48 600-809-254
.

Offline

#86 2013-04-27 12:32:48

zdepresjowana

Gość

Re: biegunka z nerwów

serio nie można wyjść?! to ja muszę w tym tygodniu lecieć do lekarza po jakieś zaświadczenie. a co Ci w tym zaświadczeniu lekarz napisał?
mi ręka nie drętwieje, ale za to zaczynam odczuwać mdłości.
Zapisałam się na wizytę do hipnotyzera , ale dopiero po maturze.. zobaczymy co to da. Dam znać.

#87 2013-04-27 16:41:20

eM

Gość

Re: biegunka z nerwów

Zaświadczenie powiadasz? powiedz mi tylko czy to od specjalisty musi być czy od lekarza rodzinnego? przydało by mi się takowe. wchodząc na salę się podaje je komisji?

#88 2013-04-28 12:55:23

Angel

Moderator

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

Od rodzinnego miałam , zapisał mi że mam jelito drażliwe i coś tam jeszcze ja miałam wtedy chyba dodatkowo hekicobacter pyroli. Przed egzaminem podaje się do komisji najlepiej tej osobie którą się zna. No ja pisałam mature pare lat temu , to nie mozna było tylko te co w ciąży i ze zaświadczeniem ,mogły i to w towarzystwie kogos z komisji. Bo jeśli można by było bez niczego wychodzić to ktoś mógłby  w ściągi w kibelku zajrzeć;/ U lekarza jak najbardziej krytycznie opiszcie swoj problem ,że  na samą myśl o maturze  boli brzuch i zciska,że nawet tabletki przeciw biegunkowe wtedy nie pomagają itp. bo wiecie jak to jest z lekarzami..\

Offline

#89 2013-04-28 19:40:22

Zdepresjowana

Gość

Re: biegunka z nerwów

No ja się wybiorę do mojego lekarza. Myślę, że da mi zaświadczenie.
Zastanawiam się czy te biegunki mam TYLKO z nerwów.. bo w sumie często mnie kręci w brzuchu, nawet jak się nie denerwuje powiedzmy po niedzielnym obiadku tak jak dziś
A, i jeszcze jedno: Odczuwam często takie jakby mrowienie w okolicy odbytu, wtedy czuję że mi sie chce, też tak macie?

#90 2013-04-29 09:54:25

ona

Bywalec

Punktów :   

Re: biegunka z nerwów

Ja ostatnio zapisałam się na specjalistyczne badania.. bo nie potrafię do siebie dopuścić myśli że biegunki mam tylko z nerwów jak na razie te wszystkie objawy sprowadzają się do nerwicy ;/ która właśnie objawia się tak jak u Nas tzn. biegunka, poty, drętwienie ręki, problemy z zasypianiem itp... chodzicie może na psychoterapię? ja od jakiegoś czasu chodzę, jest ciężko czasami dojechać na nią ale przynajmniej trochę pomaga..

Offline

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
Próba 21.01.2018 reklama na europe bokser rasa transport materace rehabilitacyjne